Loading

     Wraz z nastaniem mody na piwowarstwo domowe, piwną hipsterkę i szeroko rozumianą piwną rewolucję zaroiło się w kraju parówek randkowych i codzienności tak absurdalnej, że nie nadążają za nią portale publikujące zmyślone newsy, od konkursów dla piwowarów domowych. Większość z nich to konkursy typowo eksperckie – wysyłasz piwo i płacisz pieniądze, by jacyś obcy faceci, piwni sędziowie, mogli zjechać Twoje piwo i brak umiejętności piwowarskich, ale z drugiej strony masz szansę wygrania np. możliwości uwarzenia swojego piwa na szeroką skalę, prezentów od sklepów z akcesoriami piwowarskimi, pieniędzy, sławy, Ferrari, koksu, truskawek i szampana. Ale jest też inny rodzaj konkursów, według mnie dużo fajniejszy – konkursy konsumenckie. Działa to mniej-więcej tak, że częstujesz obcych ludzi uwarzonym przez siebie piwem (inni uczestnicy robią to samo), a na koniec osoby te głosują, które piwo najbardziej im smakowało. Nie trzeba się rozpisywać o mokrych kartonach, zapachu owocu, którego nazwy nigdy nie słyszałeś, nazw związków chemicznych albo oceniać osobno wygląd, wysycenie itd. – po prostu stwierdzasz, że piwo smakuje albo nie. Albo inaczej – które piwo jest lepsze. Nie ukrywam, że brakowało mi takich konkursów na Górnym Śląsku, gdzie mieszkam całe życie (z małą przerwą na zarabianie u narodu problemów ze zgryzem i herbatki o 17), ale na szczęście ta zabawa dotarła także i do nas – swoją Bitwę Piwowarów zorganizował katowicki multitap Absurdalna.

     Nie jestem w stanie zweryfikować tej informacji, ale wygląda na to, że póki co jest to największy tego typu konkurs w Polsce. 32 piwowarów lub zespołów zgłosiło się do konkursu (a być może zgłosiło się więcej, ale by móc zachować pucharowy system eliminacji ostatecznie bierze udział właśnie taka liczba). Działa to tak: na początku mamy 8 „spotkań” po 4 uczestników. Każda grupa wylosowała jeden styl piwa – bo gdyby każdy warzył, co chce, to pewnie wygrałoby po prostu piwo najbardziej ekstraktywne, albo najmocniej nachmielone. No i ciężko porównywać np. RISa z hefeweizenem… Style są bardzo różne, czasem typowe (saison), czasem dosyć odjechane – pierwsza grupa, która zaprezentuje swoje piwa przed szeroką publicznością 4 lutego br. (w Absurdalnej oczywiście), ma za zadanie uwarzenie gruit IPA! Czyli IPA, gdzie zamiast (lub obok) chmielu dla nadania goryczki i aromatu używa się mieszanki ziół.

     Warto tutaj dodać, że w konkursie rywalizują zarówno całkowici amatorzy, których piwa do tej pory mógł spróbować tylko krąg najbliższych znajomych i rodziny, jak i tacy, którzy otarli się o warzenie komercyjne – w pierwszej grupie startuje m.in. Marek Rendchen, który od jakiegoś czasu współpracuje z browarem kontraktowym Kraftwerk. Ale, co najważniejsze – jak wspomniałem wcześniej, sędziami jesteście właśnie wy, konsumenci, piwosze, smakosze dobrego piwa! Żeby nie było wątpliwości – wstęp na imprezę jest oczywiście darmowy, za degustowane piwo też nie jest pobierana opłata. Ot – przychodzisz, próbujesz każdego piwa, głosujesz na to, które Ci najbardziej smakowało – proste, prawda? Wyniki są jeszcze tego samego wieczoru, więc od razu wiemy, czy nasz wybór był zgodny z vox populi.

     Kolejne starcia pierwszej rundy będą się odbywać co dwa tygodnie (harmonogram na zdjęciu), a finałowa bitwa w listopadzie. Pamiętaj – 4 lutego 2016, Absurdalna, ul. Dworcowa 3. Godzina 19. Nie warto się spóźnić, gdyż degustacja i głosowanie trwają tylko do 20:15 🙂 Sponsorem browaru został świętochłowicki Browar Reden, więc nagroda będzie fajna – możliwość uwarzenia swojego piwa na dużą skalę w tymże browarze 🙂

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/KatoBeerCup
Link do najbliższej bitwy: https://www.facebook.com/events/981954848565178/

One thought on “Katowickie bitwy piwowarów domowych – zapowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top